www.counter-strike.pl
FAQ  Szukaj  Grupy  Rejestracja  Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj  
Counter Strike: Globalny Syf

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Board Counter-Strike.PL Strona Główna -> Ogólnie o Counter-Strike: Global Offensive
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nieogar
Pierwszak
Pierwszak


Dołączył: 22 Cze 2015

PostWysłany: Sob Cze 27, 2015 12:28 pm    Temat postu: Counter Strike: Globalny Syf Odpowiedz z cytatem

To jest moja opinia odnośnie tej gry. Każdego przestrzegam przed jej zakupem!


Jako wieloletni gracz Counter Strike 1.6 byłem dość sceptycznie nastawiony do najnowszej odsłony tej gry. Nie chcąc od razu kupować kota w worku, sprawdziłem ją najpierw w wersji Non-Steam czyli po prostu wersji pirackiej i niezbyt przypadła mi ona do gustu. Czasownik "dziwnie" stanowi tutaj klucz. Wszystko to było dziwne. Tego rodzaju odczucie jest jednak najzupełniej normalne w obliczu braku obycia z nowym tytułem. Problem z CS:GO jest taki, że w miarę zaznajamiania się z realiami tej gry, słowo "dziwnie" bardzo szybko zamieni się na "popi***olone". Jednak by do tego dojść, trzeba zagrać w oryginalną wersję tej gry, bowiem wersje pirackie zawierają w sobie niekiedy zupełnie inne ustawienia, które sporo rzeczy zmieniają i poprawiają. Gra w wersji oryginalnej jest zdecydowanie gorsza.
Tak się jednak złożyło, że dostałem od kogoś tą grę jako prezent. Po kilkunastu godzinach obcowania z tym tytułem na Steam mogę powiedzieć, że Counter Strike: Global Offensive jest najgorszą grą ever!
Dość powiedzieć, że po rozegraniu kilku meczy z botami poszedłem poćwiczyć celność na serwerze Death Match. Korzystałem z różnych broni, lecz pomimo dobrych chęci i wcale nie tak złej celności (tj. ustawiania celownika na przeciwniku), moje wyniki były opłakane. Rwałem sobie włosy z głowy co rusz zastawiając się, jak mogłem go w ogóle nie trafić (bo trafiałem naprawdę bardzo rzadko). Jednak w pewnym momencie dostał mi się w łapki sawed-off shotgun - najgorsza strzelba w grze. Jakież było moje zdziwienie, kiedy za jej pomocą udało mi się strzelić aż pięć headshotów pod rząd, z miejsca. To czego nie mogłem osiągnąć używając starego dobrego AK-47 czy M4, zrobiłem za pomocą strzelby. Problem w tym, że nie zrobiłem nic poza szybkim wycelowaniem w głowę i oddaniem strzału, przy czym dystans był nawet średni. Strzelba okazała się celniejsza od karabinów nawet na średnie dystanse! Żeby sprawdzić czy nie jest to jakimś błędem serwera, poszedłem na inny gdzie rozegrałem dwie mapy. Jedną z AK-47, drugą ze strzelbą Nova. Grając z AK-47 po prostu lamiłem, lecz z Novą poszło mi już całkiem nieźle, jak na pierwszych kilka godzin obcowania z nowym tytułem. Zwłaszcza, że headshoty wchodziły znacznie częściej. Zapewne dlatego, że recoil dla strzelb jest zupełnie inny. Choć losowość w ich przypadku również odgrywa istotną rolę, ze strzelby łatwiej trafić w biegu, ponieważ śrut leci w środek celownika.
Na następnej mapie, już pod jej koniec, też miałem ciekawą sytuację. Biegnąc od górnego trupa na dolnego, na schody władowało mi się dwóch przeciwników, akurat wtedy, gdy byłem w powietrzu (wcześniej skoczyłem). Nie bardzo mając co zrobić, bo wiadomo że w powietrzu nie ma praktycznie celności, po prostu dla jaj wywaliłem fullauto i szaleńczo zamachałem celownikiem na wszystkie strony (było to tak szybkie że wyglądało jak telepanie się celownika przy aimbocie). Trafiłem obu. W głowę. Ze śmiechu oplułem monitor.

Random recoil

Gra ma wiele wad i niedoróbek, ale dwie z nich zdecydowanie plasują się w czołówce, przy czym pierwsze miejsce dla mnie stanowi losowy odrzut broni czyli radomowy recoil. Choć nazwa nie jest tak do końca poprawna, bo tutaj chodzi o rozrzut broni, nie o sam odrzut. W CS:GO ćwiczenie celności nie ma zbytniego sensu, bowiem w większej części zależy ona od czynnika losowego. Nawet stojąc w miejscu i mając celownik bezpośrednio na modelu rywala, nikt nie zagwarantuje wam, że na pewno go traficie. Zwłaszcza, jeżeli się porusza. Cała fizyka strzelania i celowania w tej grze sprawiła, że bardzo szybko zacząłem dostawać palpitacji. W pierwszych chwilach obcowania z grą byłem przekonany, że jest to dziwne, bo inne i wystarczy do tego przywyknąć, wyćwiczyć swoje umiejętności na nowo. Nic z tego! Wystarczy kilka godzin w CS:GO by zauważyć, iż spieprzono całkowicie model strzelania. Co prawda każda z broni ma określoną ścieżkę rozrzutu i wystarczy się jej wyuczyć by kontrolować full-auto, jednak tylko jeżeli stoimy w miejscu i nikt w nas nie trafia, bowiem wszystkie te czynniki skutkują tym, że nasze strzały lecą w całkowicie losowych kierunkach. Dokładnie tak, w losowych! Jeżeli chcemy trafić kogoś w biegu, zależy to tylko i wyłącznie od szczęścia! Mało tego, niejednokrotnie trafiając przeciwnika... nie trafiamy go, jakbyśmy strzelali ślepakami. Po prostu strzały nie są zaliczane, choć na ekranie dokładnie widać, że przeciwnik oberwał. W Counter Strike 1.6 wystarczyło po prostu wymierzyć w głowę i oddać strzał. Co prawda również można było nie trafić, ale to były wyjątki. Refleks i dobre wyczucie "myszki" bardzo szybko odróżniały wyćwiczonego gracza od kogoś, kto za bardzo sobie w grze nie radzi. Pojedynczy strzał zawsze wchodził w środek celownika, natomiast w CS:GO tak się nie dzieje. Nawet jeżeli stoimy w miejscu, to pojedynczy strzał może mieć losowy odchyły od środka naszego celownika.
To co jest najważniejsze w grze typu FPS w CS:GO zostało spieprzone całkowicie. Jest to o tyle bezsensowne, że przeciwnik który na nas czeka ma nad nami ogromną przewagę. My musimy się po jego dostrzeżeniu zatrzymać i dopiero oddać strzał, bo inaczej nie trafimy nawet pierwszą kulą. On tymczasem zdąży nas zabić, albo przynajmniej porządnie zranić. Tym bardziej, że modele postaci również nie zatrzymują się od razu po puszczeniu klawisza, a dopiero po sekundzie. Po puszczeniu klawisza przez ta sekundę suną jeszcze do przodu, więc nie wystarczy puścić klawisza i od razu strzelić bo i tak nie trafimy. Daje to gigantyczną przewagę naszemu przeciwnikowi, jeżeli czeka na nas w jakimś miejscu bądź po prostu wcześniej stał bez ruchu. Nie dość że musimy wycelować, to jeszcze poczekać aż się zatrzymamy.
Dość często dochodzi do sytuacji, kiedy trafiamy przeciwnika w głowę strzelając obok niej, lub poniżej, pojedynczym strzałem. Z kolei celując idealnie w głowę nie trafiamy w ogóle.
W takim wypadku człowiek się zastanawia po cholerę w ogóle celować... W tym gorszej sytuacji są gracze, którzy lata zmarnowali na grę w CS 1.6 gdzie pewne odruchy stały się u nich automatyczne. Odruchowy ruch celownika na głowę oponenta i oddanie strzału jest tutaj bezużyteczny, i tylko doprowadza nas do szewskiej pasji, kiedy nie trafiamy choć powinniśmy.
O ile różnice są minimalne, nie rzuca się to tak bardzo w oczy, ale kiedy strzelamy pół metra obok przeciwnika, a on pada od strzału w głowę, to po prostu szczęka opada.
Jest to najgorsza wada tej gry. Wada, która czyni Counter Strike Global Offensive tytułem zupełnie niegrywalnym.

Broń... Boże!

W stosunku do poprzednich części dodano kilka nowych zabawek, niektóre bronie zmieniono, lecz są to zmiany dość niewielkie. Niemniej, to co było idiotyczne w poprzednich częściach, pozostało takie również w CS:GO. Autorzy gry usilnie chcą nas zmusić do korzystania raptem z kilku rodzajów broni, czyniąc resztę bezużytecznymi. Wedle producentów tego tytułu, pistolety maszynowe mają znacznie mniejszą celność, aniżeli karabiny maszynowe, a zadawane przez nie obrażenia są tak znikome, że prędzej skończą nam się kule w magazynku, niż zdołamy kogoś zabić. Ze strzelbami nie jest wcale lepiej. Strzał z shotguna z metra potrafi nierzadko odebrać raptem 50-99 (w kevlarze) HP przeciwnikowi i nic poza tym. Na przeładowanie strzelby nie mamy już czasu, bo umieramy. Za to model działania strzelby jest tak nowoczesny, że śrut potrafi razić skutecznie na średnim a nawet dalekim dystansie, bo nie ulega wraz z odległością rozproszeniu. Za to sporo traci na sile obrażeń...
Ogólnie więc, jest biednie i nudno, bo różnica pomiędzy broniami sygnowanymi a resztą jest taka, że bronie polecane są użyteczne, a reszta nie. Dlatego naprzemiennie korzystamy z AK-47, M4, AWP, USP czy P250. Kupowanie strzelb czy pistoletów maszynowych mija się po prostu z celem. Nawet chcąc strzelać nimi full-auto z bliskiej odległości, ponieważ ze względu na spieprzony model strzelania... zapewne nie trafimy. A nawet jeśli, to obrażenia zadawane przez PMy są na tyle małe, że przeważnie nie zdążymy zabić przeciwnika.

Grafika na miarę

Grafika jest ładna, ale niefajna. Niefajna, bo źle dobrano kolorystykę postaci w stosunku do obiektów, przez co na wielu mapach te zlewają się z tłem. Zwłaszcza, jeżeli gracz jest gdzieś przyczajony, wypatrzenie go wśród wszystkich tych graficznych pierdółek graniczy z cudem, bowiem od śmierci z jego rąk dzielą nas sekundy. Tak więc atakując jakieś pozycje, musimy wejść, wypatrzeć wrogów, wycelować, zatrzymać się i strzelić. Oni muszą tylko wycelować i strzelić, bo z reguły wiedzą skąd będziemy wychodzić. Wiele map posiada po dwie-trzy ścieżki dostępu i brak alternatywnych wejść.
Grafika jest ładna i świetnie wygląda kiedy się ją ogląda z pozycji widza, lecz w grze zdecydowanie przeszkadza. Jest przede wszystkim bardzo jasna, tekstury są nieco rozmyte, a dokładając do tego sztywne poruszanie się modeli i opóźnia w strzelaniu, dochodzi często do kuriozalnych sytuacji. Niektóre mapy stanowią raj dla kamperów, jak choćby de_aztec, zwłaszcza po stronie CT. Mapa jest zielona, wypełniona roślinnością, a w krzaczkach da się bardzo przyjemnie chować tak, że nikt nas nie wypatrzy.

No movement, noobs!

Jedna istotna zmiana na plus, to brak wszelkich trików związanych z poruszaniem się, obecnych w poprzednich odsłonach. Choć społeczność fanów CSa domagała się ich przywrócenia, ja uważam że były one jedną za najgorszych rzeczy, jakie mogły przytrafić się tej grze. Moim zdaniem gra powinna się opierać na wyczuciu, orientacji przestrzennej, celności i refleksie, a ten balans jest zaburzany poprzez różnego rodzaju triki, które grę ułatwiają. A to utrudniając innym trafienie nas poprzez bugowanie hitboxów, a to pozwalając nam szybciej pokonać jakąś odległość... Tak być nie powinno i nareszcie nie jest. Szkoda tylko, że inne problemy skutecznie nie pozwalają mi się z tego powodu cieszyć. Tym bardziej, że jednak nadal można sobie niektóre takie ułatwienia stosować, łatwo zmieniając ustawienia plików gry.
Doszło jednak kilka innych patentów, jak wspomniany już recoil control, czy też skrócenie przeładowania broni poprzez jej zmianę w połowie animacji przeładowania. W ten sposób zyskuje się sekundę czy dwie. Moim zdaniem to również nie powinno mieć miejsca, no ale nie jest to trik jakoś bardzo upierdliwy, jak powiedzmy russian duck czy bunny hop.

Config gaming

Mimo wszystko cały rdzeń poprzedniej odsłony Counter Strike pozostawiono w stanie niezmienionym. Dalej więc mamy konsolę, plik konfiguracyjny i możliwość ulepszenia sobie nieco gry za pomocą indywidualnych ustawień. Problem w tym, że to powinno zostać zlikwidowane a jedyna możliwość ustawień powinna znajdować się w menu samej gry, bez możliwości kombinowania i przypisywania własnych spoza jej poziomu. Choćby rodzaj celownika. W grze ammy ich do wyboru aż cztery, przy czym nie możemy zmienić ich wielkości. Niesamowite... To możemy zrobić dopiero ściągając specjalną mapę, na której ustawimy sobie celownik z poziomu gry. Wcześniej można było to zrobić tylko poprzez poprawne skonfigurowanie pliku, umieszczenie go w katalogu z grą i włączenie z poziomu konsoli. Inaczej byliśmy skazani na grę z celownikiem zasłaniającym nam pół ekranu.
Zupełnie nie rozumiem, jak w nowoczesnej grze można pozostawić bebechy na wierzchu, ułatwiając tym samym wszelkiego rodzaju oszustom robotę.

Ciasno

Zmianie uległa także skala gry, włączając w to mapy, modele postaci i broni. Mapy drastycznie pomniejszono, zaś modele postaci i broni powiększono. Przez to gra jest po prostu ciasna, a ekran gry strasznie mały, co w połączeniu z bardzo wieloma elementami otoczenia na mapach niemiłosiernie przeszkadza w grze na dystans. Mapy w CS 1.6 były rozległe. W Global Offensive brakuje miejsca na manewry. Pół biedy, jeżeli gramy z wyłączoną kolizją graczy drużyny czy friendly fire, ale jeżeli te opcje są aktywne, to można dostać szału. Wchodząc na tak zwanego banana na mapie de_inferno od razu widać różnicę. Korytarz jest teraz wielkości jednej trzeciej tego z CS 1.6
Zresztą ogólna ciasnota i wielkość modeli ma również wpływ na celność, bo o wiele gorzej teraz celuje się na szybko, będąc zaskoczonym wybiegającym zza rogu przeciwnikiem. Zwłaszcza jeżeli jest blisko, to jego sylwetka zajmuje pół ekranu i nie wiadomo jak machnąć myszką. Nawet na starym, dobrym de_dust2 widać, że wszystko jest jakby za małe w stosunku do modeli postaci. Z daleka nie wygląda to jeszcze aż tak źle, ale z bliska gracz ma wrażenie osaczenia. Po prostu wszędzie dookoła ściany. Tylko niektóre mapy oferują nieco więcej swobody, jak choćby de_mirage czy de_lake, choć ta pierwsza również została zmniejszona w stosunku do jej pierwowzoru z CS 1.6


Nie warto tego kupować. Ani za 11 Euro, ani za 5, ani nawet za 1 Euro.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Google
Reklama




PostWysłany: Sob Cze 27, 2015 12:28 pm    Temat postu:

Powrót do góry
epiphone
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 08 Lip 2009
Klan: DELETED

PostWysłany: Pią Lip 03, 2015 6:02 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niektórym się ta gra podoba. Szczególnie młodemu pokoleniu.
Dawniej w pierwsze wersje CSa trzeba było pograć kilka tygodni, żeby zacząć cokolwiek ogarniać. Teraz kupujesz sobie takiego CS:GO i grając pierwszy raz w życiu w strzelankę kropisz hsy na prawo i lewo :-)

Gra musi się sprzedawać i osiągać jak najlepsze wyniki. Żeby tak było, trzeba trafić do jak największej liczby odbiorców. Zdecydowana większość woli gry proste dlatego CS od lat idzie właśnie w tym kierunku.
_________________
z plebsem nie rozmawiam :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Okrutnik
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 01 Lip 2012

PostWysłany: Sro Lip 29, 2015 5:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nieogar to co piszesz to jakis stek bzdur chyba nidgy nue grales w ta gre

padlem ze smiechu jak przeczytalem o celnosci i zatrzymywaniu sie po chwili :lol:

porownujac 1.6 do go to tak jakby porownywac malucha do mercedesa
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nimRo
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2006

PostWysłany: Czw Mar 17, 2016 8:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nowe mercedesy (obecnie produkowane) to syf. Z salonu wyjeżdzają już w rdzą a mechanicznie rozpadają się, jak tylko skończy się gwarancja. Malczary były proste, w miare trwałe i robiły to do czego były przeznaczone - jeździły. Większość napraw robiło się samemu, prostymi narzędziami. Mercedesy mają WYGLĄDAĆ a nie być majstersztykiem konstrukcyjnym, tak jak GO, i napędzać kasę (naprawy, rotacja - kupno nowego i nowego i tak w kółko).

Porównanie trafne.


Wiem, że odkop, ale dawno tu nie zaglądałem :)
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Mister NIKI
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Mar 2014

PostWysłany: Pią Mar 18, 2016 11:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Starzy gracze z cs 1.6 mowia, ze gra do dupy bo nie moga trafic a przeciez celuja w typa. Tyle, ze w cs 1.6 przegrali tysiace godzin a w cs go nie cale 100 i chca od razu zabijac haha :D. Zeby zrozumiec ta gra, wiedziec kiedy sie trafilo a kiedy nie trzeba posiwecic tyle czasu ile w cs 1.6. Ja zaczalem rozumiec ta gre dopiero po przegraniu 1000h. Piszesz, ze przegrales iles tam kilkanascie godzin i bys chcial od razu wszystkich karac tak jak w 1.6. Paranoja nie jest mechanika gry ale to co piszesz. Cs go jest zupelnie inna gra od 1.6. Jedyne co je laczy to wydawca, tytul no i podobne mapy i bron. Wszystko inne jest roznica. Twoj post jest chyba aktem desperacji bo nie mozesz przyjac do swiadomosci, ze majac duze doswiadczenie w cs 1.6 tak bardzo ssiesz w cs go. Ta gra rzadzi sie swoimi zasadami, innymi niz w cs 1.6. Trzeba to zrozumiec i nauczyc sie grac od nowa ;).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pizag
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 04 Lut 2006

PostWysłany: Pon Mar 28, 2016 9:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mister NIKI święte słowa. To zupełnie nowa gra, producenci byli nastawieni na zysk, jako odbiorców wybrali liczne grono nastolatków z kartami kredytowymi rodziców.

Odpaliłem CS:GO, zrobiłem top na publiku, zagrałem kilka meczy, szło dość dobrze, ale odpaliłem faceit i dostałem kubeł zimnej wody prosto na głowę, ale nie mam zamiaru płakać. Muszę poznać mapy, flashe, smoke'i, triki. Poćwiczyć aima, ogarnąć recoil.... Nie grałem z 8 lat... 40 godzin gry nie zrobi ze mnie dobrego gracza, a te tysiące godzin w 1.6 to niestety historia.

CS:GO lepszy od poprzednika? Gorszy? Moim zdaniem po prostu inny. Co jest lepsze, jabłko czy gruszka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Board Counter-Strike.PL Strona Główna -> Ogólnie o Counter-Strike: Global Offensive Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
© 1999-2012 Counter-Strike.PL Sebastian Kasperek | Rosi CMS © MD Software | interTOP
Linki: Anty CS Laura Pausini Fotograf na wesele Zdjęcia reklamowe